Szosą do Kamionki
-
DST
101.00km
-
Czas
03:44
-
VAVG
27.05km/h
-
VMAX
65.00km/h
-
Kalorie 2800kcal
-
Sprzęt Włoski Ścigacz - Gianni Motta - Bonanza
-
Aktywność Jazda na rowerze
W związku z tym, że we wrześniu w Kamionce, a raczej niedaleko Kamionki w Cyziówce odbędzie się szkolenie z pracy postanowiłem śmignąć sobie tam na szosie. Droga niby prosta, ale oczywiście coś mi się pomyliło bo z 35 kilometrów w jedną stronę, dojeżdżając do Cyziówki miałem już 57 na liczniku...:-) Po obczajeniu tego pięknego miejsca udałam się nad bajorko w Kamionce. Szybkie przebieranko i ogień do wody... chwila przyjemności z pływania i powrót do domu. Po drodze wskoczyłem na nowo wybudowany kawałek autostrady, który po jakiś 3 km się skończył :-( Pomyślałem sobie, że skoro już tyle kilometrów zrobiłem to można by dokręcić do setki. Wybrałem drogę przez Trzebownisko i Załęże. Na nazajutrz miałem jechać na maraton do Skarżyska, obawiałem się trochę tego bo mimo płaskiej trasy czułem zmęczenie w nogach. Na szczęście okazało się, że kolega, który miał zabrać chłopaków z RKK nie mógł pojechać i odstąpiłem swoje miejsce w samochodzie Grześka Dąbrowskiego (wielkie dzięki Grzesiu za tą przysługę).



